Inteligencja emocjonalna

Czerwiec 23, 2013
niebieskooki

Inteligencja emocjonalna to cecha umożliwiająca dziecku skuteczne zachowanie się wobec ludzi, zadań, sytuacji. Charakteryzuje się samokontrolą, zapałem, wytrwałością, zdolnością do motywacji.
Iloraz inteligencji IQ to potencjał z jakim przychodzimy na świat , a inteligencja emocjonalna EQ to kompetencje osobiste człowieka , które da się wyćwiczyć .

Inteligencja emocjonalna składa się z następujących czynników :

1. psychologiczne – relacje z samym sobą :
– samoświadomość
– samoocena/ uogólniona ocena własnego ja
– samokontrola/samoregulacja

2. społeczne – relacje z innymi :
– empatia
– asertywność
– perswazja
– przywództwo
– współpraca

3. prakseologiczne – kompetencje działania – nasz stosunek do zadań , wyzwań i działań
– motywacja
– zdolności adaptacyjne
– sumienność

Jak widać powyżej wszystkie te czynniki można wyćwiczyć , by zdobyć wysoki poziom inteligencji emocjonalnej.

O rozwoju każdej umiejętności wchodzącej w skład inteligencji emocjonalnej decyduje wszystko, co dzieje się w okresie obejmującym kilka lat dzieciństwa. Okres ten jest przedziałem czasowym, w którym można pomóc dzieciom wykształcić dobre nawyki emocjonalne.

Psychologowie zgodnie podkreślają ogromne znaczenie pierwszych trzech lat życia dla formowania się osobowości człowieka oraz jego późniejszych związków ze światem. Margaret Mahler znana psychoanalityczka twierdzi, że w życiu dziecka liczy się każda chwila, ale wczesne dzieciństwo liczy się w sposób wyjątkowy. W tym czasie dokonuje się przełomowe wydarzenie w rozwoju każdego człowieka, czyli wykształcenie się własnego, indywidualnego „ja”.

Jakie etapy musi przejść człowiek zanim narodzi się „psychicznie”?

Faza normatywnego autyzmu obejmuje kilka pierwszych tygodni życia. Noworodek nie jest świadomy istnienia świata zewnętrznego. Zwrócony jest do wewnątrz siebie i całkowicie skoncentrowany na swoich potrzebach. Doznania malca ograniczają się do uczucia przyjemności, gdy są one odpowiednio zaspokajane lub uczucia dyskomfortu, gdy wymagają zaspokojenia. Wrażliwe i trafne odczytywanie przez matkę sygnałów, jakimi dziecko komunikuje swoje potrzeby i odpowiednie na nie reagowanie, to warunek prawidłowego rozwoju. A także budowania w świadomości maleństwa zaufania do świata. W tym czasie matka i dziecko wzajemnie się „dostrajają”.

Faza normatywnej symbiozy trwa od około 4 tygodnia do 4 miesiąca . Niemowlę nie czuje jeszcze, że ono i mama to dwie różne osoby. Funkcjonuje tak, jakby stanowiło z nią jedność. Płaczem sygnalizuje większej „części swego ciała”, że jest mu zimno, że jest zdenerwowane albo chce jeść. Jeśli jest kochane i właściwie pielęgnowane, potrafi ufnie poczekać na nią, gdy ta na krótko się oddali. Dzięki przekonaniu o jedności z matką, maluch może bezpiecznie poznawać coraz bardziej interesujący go świat. W ten sposób zyskuje odwagę do późniejszego oddalania się. Bliskość, więź, poczucie bezpieczeństwa to potrzeby emocjonalne, które są tak samo ważne jak jedzenie czy spanie. Gdy nie zostaną zaspokojone, może to negatywnie wpłynąć na rozwijającą się osobowość dziecka. Zaowocować brakiem umiejętności tworzenia trwałych relacji z ludźmi, lękami, brakiem wiary w siebie.

Faza separacji – indywiduacji trwa od 5 do 30 miesiąca. Jest rozłożona na wiele miesięcy i dzieli się na kilka stadiów, które częściowo zachodzą na siebie. Termin separacja w teorii Margaret Mahler to wyodrębnianie siebie jako oddzielnej od matki osoby. Indywiduacja odnosi się do wytworzenia przez dziecko poczucia własnej tożsamości.

1. Dyferencja (różnicowanie) /5-10 miesiąc/ – niemowlę już odróżnia matkę od innych osób, pojawia się „uśmiech rozpoznania” na jej widok, a także lęk przed obcymi. Dziecko zaczyna różnicować swoje zachowanie w zależności od tego, czy znajduje się w sytuacji znanej sobie czy nie. Coraz lepiej zdaje też sobie sprawę, że jest kimś innym niż matka. Mniej śpi, wydłużają się okresy czuwania, znacząco wzrasta zainteresowanie otoczniem.

2. Faza praktyki /10-18 miesiąc/ (faza ćwiczenia) – raczkujące, a potem i chodzące dziecko coraz aktywniej odkrywa nowe obszary i fizycznie oddala od matki. Zaabsorbowane nowymi umiejętnościami, zawzięcie je trenuje. Często wpada w stany „euforyczne”, co zmniejsza jego wrażliwość na upadki czy ból, przesadnie wierzy w swoje możliwości. Dąży do samodzielności, wytrwale się jej uczy, ale mamę niezmiennie traktuje jako punkt orientacyjny, swoistą „bazę wypadową”, do której po przygodach zawsze się wraca.

3. Faza ponownego zbliżenia /18-30 miesiąc/ – maluch orientuje się, że jego fizyczne oddalanie od matki oznacza też psychiczne oddzielanie od niej. Przygasa jego pełne wiary w siebie nastawienie do podbijania świata i pojawia się świadomość własnych ograniczeń. Dziecko wprawdzie nadal jest spragnione nowych doświadczeń, ale potrzebuje przy tym obecności matki. Bywa, że niemal jej nie odstępuje. By czuć się bezpiecznie, w swojej świadomości przypisuje jej cechy wszechmocy. Mama jest najważniejsza, najlepsza, wszystko wie i umie. (Może to dotyczyć innego dorosłego opiekuna dziecka, który spędza z nim najwięcej czasu – babci, taty, niani). Dziecko w tym okresie przeżywa konflikt między jednoczesną potrzebą oddalania się od matki i powrotu do bliskości emocjonalnej. Wysyła jej sprzeczne komunikaty, np. chce się przytulać, a za chwilę wyrywa się. Jeśli mama reaguje na takie zachowania silnym lub długotrwającym zniecierpliwieniem lub niedostępnością, u dziecka może wywołać to lęk przed porzuceniem. W tym okresie dziecko uczy się adekwatnie używać słowa „nie” i wraz z tą umiejętnością wchodzi w tzw. „okres buntu”. Spostrzega, że nie zawsze rodzice chcą tego, co ono. Sprawdza, co mu wolno, czego nie.

4. Faza stałości obiektu /30-36 miesiąc/ – to ostatnia faza procesu kształtowania się w psychice dziecka świadomości własnej tożsamości. Maluch jest już w stanie lepiej poradzić sobie z uczuciem lęku przed utratą mamy. Osiągnął to dzięki umiejętności utrzymania w swoim umyśle i pamięci jej obrazu. Wie już, że obiekty nie znikają, gdy on ich nie widzi. Dlatego łatwiej znosi rozstania z nią. Wyrazem świadomości samego siebie jako indywidualnej istoty staje się używanie przez dziecko zaimka „ja”. Trzylatek nie powie już o sobie: „Michaś chce jeść”, tylko „ja chcę jeść”. Słowa „ja”, „mój”, „moja” oraz mocne „nie” są ulubionymi słowami trzylatka. Używa ich, by podkreślać własną wolę i odrębność. Na długo staną się najważniejsze w słowniku dziecka.

sercePowyższe fazy wskazują na ogromne znaczenie interakcji pomiędzy niemowlęciem a opiekunem/ matką stanowiących podstawę postaw wobec siebie i innych. Problemy w zakresie wczesnych relacji powodują kłopoty w relacjach w późniejszym życiu oraz szeroki zakres dezadaptacyjnych cech osobowości. Jednakże środowisko przedszkola z osobą wychowawcy często stanowić może doświadczenie o charakterze reparacyjnym. Co istotnego musi zawrzeć w budowaniu relacji z dziećmi nauczyciel wychowania przedszkolnego ?

Bardzo ważne jest nastawienie do dziecka. Jeżeli nasza postawa nie będzie otwarta, wtedy cokolwiek byśmy nie powiedzieli, będzie przez nie traktowane jako nieszczere i sztuczne. Dzieje się tak wtedy, kiedy nasze słowa nie tchną prawdziwym uczuciem i nie trafiają prosto do serca dziecka. Uczmy więc dzieci słownictwa określającego ich wewnętrzną rzeczywistość. Dziecko musi mieć samoświadomość swoich uczuć, ponieważ im bardziej będzie otwarte na swoje emocje, tym wprawniej będzie odczytywało uczucia innych osób.

Celem nauczyciela nie powinno być tylko sprawowanie kontroli nad zachowaniami dzieci, lecz raczej wskazywanie konsekwencji złych zachowań i podsuwanie innych możliwości działania. Aby pomóc dziecku, by radziło sobie z własnymi uczuciami należy:

• Słuchać dziecka bardzo spokojnie i uważnie,
• Zaakceptować jego uczucia słowami,
• Określić te uczucia,
• Zmienić pragnienia dziecka w fantazje.

Na koniec kilka zasad uczenia dzieci okazywania uczuć:

• Zauważać potrzeby i pragnienia dzieci,
• Tworzenie atmosfery, w której ujawnienie uczuć nie jest czymś złym,
• Wykorzystywanie wzorców, by zachęcać do okazywania i odczytywania stanów emocjonalnych własnych i innych osób,
• Pozwalać, by w grupie zdarzały się „burze”,
• Uczyć, jak unikać pewnego rodzaju zachowań,
• Zachęcać i wzmacniać u dzieci pozytywne próby radzenia sobie z negatywnymi emocjami.